Kategoria: Kochania trzeba się nauczyć

DOBRA I ROZUMNA TROSKA

Zmęczył nas mały trzyletni człowiek? Zauważmy, że jeszcze zza matczynej spódnicy, zza ojcowskiego rękawa, ale już coraz uważniej śledzi otaczający go świat i ludzi. To pierwsza przymiarka do odlotów. Otoczmy więc go dobrą i rozumną troską, aby ułatwić mu te

DZIAŁAJ Z NIM, NIE PRZECIW NIEMU

Szkoda tych pięknych, ważnych w życiu kobiety i męż­czyzny, a tak szybko przemijających dni wczesnego macie­rzyństwa i ojcostwa na tego rodzaju niepokoje. Dziecko rozwija się harmonijnie, osiągając optymalne wyniki, gdy pozostawimy mu maksimum swobody, gdy nie udaremniamy mu jego naturalnej dążności

W GRANICACH ROZSĄDKU

Matka i ojciec, w granicach rozsądku i możliwości, jakimi dysponują, ułatwiają swemu dziecku zdobycie optymalnego, w pewnych jednak dziedzinach nieco niżej kreseczki umieszczonego, osiągnięcia. Wszyscy są szczęśliwi i dni budzących się uczuć, zarówno dziecka, jak i rodziców, oraz dni ich

TEMPO WZROSTU

Nie ma dwóch jedno­stek, które by miały to samo tempo wzrostu, chociaż prawa rozwoju są te same dla wszystkich członków danego gatunku”.Wyjść naprzeciw potrzebom małego dreptusia, to nie znaczy wcale podporządkować wszystkie swoje potrzeby jego potrzebom, nie oznacza też, że o

SPOSOBNOŚĆ DO PRÓBOWANIA SIŁ

Trzeba dać mu jak naj­więcej sposobności do próbowania nowych sił i udoskona­lania tych, które już zostały zdobyte, ale to wszystko nie musi się odbywać kosztem burzenia wszystkiego, co dom lubił i do czego był przyzwyczajony.Życie matki i ojca będzie z

DZIAŁANIE DZIECKA

Teren działania dreptusia należy przejrzeć z najczulszą uwagą, puszczając wodze wyobraźni, nawet tej przewraż­liwionej, jaką mają młodzi rodzice. W którym miejscu może go porazić prąd, w którym może ściągnąć na siebie tłukące się naczynie, gdzie grozi mu niebezpieczny upa­dek, skaleczenie

PIERWSZE LEKCJE O ŚWIECIE

Pierwsze lekcje o świecie poza domem są niezmiernie ważne. Dreptuś nie potrzebuje jeszcze wiele miejsca, wystarczy mu skrawek ziemi pod łaskawym dla niego nie­bem, gdzie poczuje się bezpieczny i pewny swoich sił. Stwarzając dziecku ten jego własny, bezpieczny, radosny skrawek ziemi

W MIEJSCACH PUBLICZNYCH

Jako rezultat w tym niezmiernie ważnym dla rozwoju dziecka okresie, może pojawić się ignorowanie wszystkich rodzicielskich „nie”, albo odpowiadanie na nie złością i łzami. W taki oto sposób sami usypujemy górki i pagórki na drogach i dróżkach, którymi nasze dziecko

CIEKAWOŚĆ ŚWIATA

Jednym z takich małych, z pozoru maleńkich nawet działań na naszego dreptusia, mających ujarzmić jego niepohamowaną ekspresję, ciekawość świata, wolę i potrzebę działania, jest powstrzymywanie się od wyma­gań, do których spełnienia małe dziecko nie jest jeszcze w pełni dojrzałe. To

DEMONSTROWANIE GNIEWU

Przerywamy mu brutalnie jego pracę, jego fascynacje, więc kopie, gryzie, pluje, bo tylko w taki sposób potrafi manifestować swój wielki gniew. Gdy malec jest bardzo zmęczony, nie wymagajmy od niego dalszego wysiłku, bo zareaguje podobnie. Stąd też liczne demonstrowane napady gniewu

CZEGO SIĘ SPODZIEWAĆ?

To niewątpliwie zaburza spokojne, radosne niebo nad dachem domu rodzinnego, pogłębiając frustracje dziecka i oddalając od siebie ludzi, którzy je życiem obdarzyli. Znajomość tego, czego możemy się spo­dziewać od małego dziecka, do czego jest ono zdolne, a do czego nie

DZIECIĘCE POCZUCIE TOŻSAMOŚCI

Czyżby egocentryzm? Samolubstwo? Aspołeczne postawy? Skąd? Dlaczego? A tymczasem to utwierdzanie siebie i otoczenia w poczuciu posiadania jest częścią rozwoju tak bardzo ważnego dziecięcego poczucia tożsamości, sposobem od­krywania siebie, zapowiadania kim jest. Pojęcie „moje” pomaga dziecku zrozumieć pojęcie „ja”. Tak więc