O MIEJSCU NA ZIEMI

Ty masz swój dom i tata ma swój dom, a gdzie jest moje miejsce na ziemi!” – krzyknęło dziecko, a matka sta­nęła porażona i oniemiała dojrzałością tej skargi, ciężarem gatunkowym tego żalu i pretensji. Istotnie, przepędzane z kąta w kąt, jakże często i od jak dawna słyszy: „Weź stąd swoje zabawki!”, „Nie przeszkadzaj mi tutaj”, „Nie hała­suj, przecież widzisz, że pracuję!”. Nie mówimy teraz o tych rodzicach, którzy swoje miejsce na ziemi wywalczyli w kącie rodzicielskiego mieszkania, którzy w ciasnocie oczekują na swoje M-3 lub M-4. Nie chcemy wywoływać u nich rozdrażnienia i żalu, bojąc się oskarżenia typu: syty nie zrozumie głodnego.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Hej, witam Cię na moim blogu. Temat mieszkań jest mi znany od bardzo wielu lat. Stąd też decyzja o założeniu tego bloga. Chciałbym tu dzielić się moją wiedzą.
© Wszelkie prawa zastrzeżone