PROBLEM NIE W RÓŻNICY WIEKU A ZASPOKOJENIU INDYWIDUALNYCH POTRZEB

Gdy obaj moi chłopcy byli jednocześnie w pie­luchach, gdy obaj potrzebowali smoka i przecieranych zupek, często pytałam samą siebie, czy przetrwam dzień następny. Przetrwałam go i przetrwam wiele innych dni. Teraz, gdy dzieci są starsze, coraz częściej dają mi odpo­czywać, bawiąc się ze sobą i dokazując w wielkiej zażyłości”. Tak więc, gdy zapytacie mnie, jaka powinna być różnica wieku między dziećmi, by rozwijały się dobrze i nieczuły do siebie niechęci za czas im poświęcany, odpowiem, że problem nie w różnicy wieku chyba się znajduje, ale w zaspokajaniu indywidualnych dziecięcych potrzeb, zmie­niających się z dnia na dzień. 

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Hej, witam Cię na moim blogu. Temat mieszkań jest mi znany od bardzo wielu lat. Stąd też decyzja o założeniu tego bloga. Chciałbym tu dzielić się moją wiedzą.
© Wszelkie prawa zastrzeżone