Uczyć dziecko, jak ma sobie radzić

Co robisz, jeśli twoje dziecko domaga się swobody, z którą, twoim zdaniem, sobie nie poradzi? Kiedy mówi na przykład: „Traktujecie mnie jak dziecko!”, „Wszyscy mogą zostać do północy, tylko ja nie” albo „Wszyscy moi koledzy sami robią zakupy”. Chęć uniezależnienia się od rodziców jest naturalnym odruchem każdego dziecka. Jeśli jednak uważamy, że nie powinno ono włóczyć się samo po ulicach czy po zmierzchu przebywać poza domem, wcale nie musimy spełniać jego żądań. Powinniśmy stanowczo mu się sprzeciwić, choć może nas to kosztować wiele wysiłku. Ale trzeba także pozwolić naszemu dziecku rozwinąć skrzydła. Musimy nauczyć je życia we współczesnym świecie i pokazać sposoby radzenia sobie, kiedy ktoś chce je skrzywdzić. Nie wystarczy jednak mówić dziecku, co i jak należy robić. Nie opowiadamy przecież, że zanim przejdzie przez ulicę, musi się najpierw rozejrzeć w obie strony, lecz bierzemy je za rękę i pokazujemy, jak to się robi. Tak samo należy postąpić, kiedy chcemy nauczyć dziecko, jak ma krzyczeć, uciekać czy nawet kopać, żeby wyjść cało z opresji. Nie mów, co dziecko ma robić, lecz każ mu to ćwiczyć tak długo, aż nabierze wprawy. Trening można uważać za zakończony dopiero wówczas, gdy uznasz, że twoje dziecko naprawdę potrafi wrzasnąć na kogoś, kto chce mu zrobić krzywdę.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Hej, witam Cię na moim blogu. Temat mieszkań jest mi znany od bardzo wielu lat. Stąd też decyzja o założeniu tego bloga. Chciałbym tu dzielić się moją wiedzą.
© Wszelkie prawa zastrzeżone