WIĘKSZA PRZESTRZEŃ ŻYCIOWA

Potem narada rodzinna decy­duje, gdzie to postawić, co zsunąć, co rozsunąć, by wygospodarować możliwie najjaśniejszy, najcichszy, nie za gorący i nie za zimny kącik dla nowego przybysza. I tak oto sprawa miejsca na ziemi zostaje załatwiona raz na zawsze. A tymczasem dziecko rośnie, opuszcza swoje łóżeczko i wyrusza „na podbój święta”, zostawiając po drodze grzechotki, misie, klocki, później książki, zeszyty i pióra. Z chwilą, gdy bariera kojca przestaje być nie do pokonania, dziecko zaczyna potrzebować i domagać się większej przestrzeni życiowej. I wtedy właśnie zjawia się probtem miejsca na ziemi.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Hej, witam Cię na moim blogu. Temat mieszkań jest mi znany od bardzo wielu lat. Stąd też decyzja o założeniu tego bloga. Chciałbym tu dzielić się moją wiedzą.
© Wszelkie prawa zastrzeżone