WOŁANIE O POMOC

Co robić, by każde nasze polecenie nie było dla niego strasznym zmartwieniem, utrzymującym je na etapie przedłużają­cego się wczesnego dzieciństwa? Przede wszystkim trzeba być bardzo życzliwym, aby dostrzec autentyczny lęk dziecka. Taki lęk rozproszyć może tylko prawdziwe pragnienie pomocy, rozwianie wątpli­wości, przywrócenie zaufania do własnych sił. Nie zawsze pomogą nam w tym tak łatwe do uchwycenia sygnały, jak: bladość, drżenie, niezdolność do znalezienia odpowied­nich słów i oczy z zaczajonym w nich lękiem. Wołanie o pomoc niekoniecznie musi pojawiać się w postaci histe- ryczngo łkania, krzyku, rzucania się na podłogę. Te objawy częściej są tylko grą, świadomym usiłowaniem znalezienia się w centrum uwagi rodziców, ich troski i ochrony.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Hej, witam Cię na moim blogu. Temat mieszkań jest mi znany od bardzo wielu lat. Stąd też decyzja o założeniu tego bloga. Chciałbym tu dzielić się moją wiedzą.
© Wszelkie prawa zastrzeżone